ZASŁONY WRACAJĄ DO ŁASK!

Oknar > Porady > ZASŁONY WRACAJĄ DO ŁASK!

Zasłony… W latach 80. i 90. trudno było wyobrazić sobie bez nich jakiekolwiek okno. Zabezpieczały przed wścibskimi spojrzeniami sąsiadów i najczęściej pstre od kolorów, wnosiły trochę życia w szare ówczesne wnętrza. Następnie stały się niemodne i niemile widziane, a obecnie znów – jak to w modzie bywa – wracają do łask. Oprócz tradycyjnych funkcji nadają charakteru i ciepła wnętrzom.

Obecnie najmodniejsze zasłony wpisują się w trendy minimalistyczne, czyli proste formy, gładkie materiały, raczej bez wzorów, bez upięć, bez aplikacji, bez ozdób, bez koronek, tasiemek czy falbanek. Wyjątek stanowią roślinne desenie w rozmiarze XXL, wpisujące się w tzw. „Urban Jungle”. To trend nie tylko modny na zasłonach, ale także tapicerkach meblowych, poduszkach, dywanach, obrazach, tapetach. Najpopularniejsze wzory, to duże liście, np. palm, bananowców, duże pąki kwiatów. Świetnym dopełnieniem takiego rozwiązania będą duże rośliny w najbliższym towarzystwie zasłon – niekoniecznie na parapecie, ale w dużych donicach na podłodze. Świetnie sprawdzi się, np. monstera o dużych liściach lub tropikalne drzewka, np. cytrusowe.

KOLOR

Koniecznie mocny, wyrazisty. Do niedawna prym wiódł styl skandynawski, czyli surowy, o stonowanych kolorach. Aktualnie pałeczkę przejmuje styl nowojorski, czyli więcej przepychu, mocniejsze akcenty. Należy pamiętać, że jeśli mamy kolorowe ściany, zasłony powinny być raczej w kolorach, jak najbardziej obojętnych, natomiast jeśli ściany są białe lub „prawie-białe”, możemy pozwolić sobie na kolory mocne.

Te najmodniejsze to: 

–       błękitne, jasnoniebieskie,

–       pudrowo-różowe,

–       głęboka śliwka,

–       królewski liliowy,

–       szmaragdowa zieleń.

MATERIAŁ

Cienka bawełna, woal, żakard o delikatnym wzorze lub – najlepszy wybór na jesień i zimę – ciężki aksamit. Forma najlepiej gładka lub z delikatnym marszczeniem. Dobrym pomysłem jest kupienie większej ilości materiału i uszycie zasłon na miarę, a z tego, co zostanie – np. pokrowców na poduchy.

DŁUGOŚĆ

Do lamusa już jakiś czas temu odeszły zasłony o długości okna lub ciut dłuższe. Obecnie w modzie są zasłony kończące się na linii podłogi lub, jeszcze lepiej, dłuższe – załamujące się na niej.

Jednak jak to bywa z modą, nie warto za nią ślepo podążać, jeśli nie lubimy mocnych kolorów, np. fioletu, nie kupujmy zasłon w takim kolorze, tylko dlatego, że są modne. Szarości, beże, biele – zawsze będą na czasie. W domu przede wszystkim musimy się czuć dobrze. Warto więc pamiętać, że klasyka zawsze jest ponadczasowa i w modzie. 🙂

Leave a Reply